Wolf Fang


PRZODKOWIE KLANU LWA
Anna Banach, Piotr Kapis

Matsu Domotai (10 punktów)
      Matsu Domotai był jednym z wielu bohaterów, którzy narodzili się podczas Bitwy Skradzionych Grobów. W pojedynkę stawiał czoła nieumarłym pomiotom Iuchibana, oraz służącym mu Piewcom Krwi. Jego jedyną tarczę stanowiły siła woli i honor. Choć przez Cesarstwo nie został zauważony wśród wielu innych bohaterów tamtego starcia, Lwy pamiętają. Nigdy nie zapominają swoich bohaterów.
      Postać, która posiada więź z Domotaiem, jest o wiele bardziej odporna na maho niż zwykli śmiertelnicy, a gniew przodka dodaje jej sił w starciach z pomiotem Krain Cienia. Aby w ogóle wywrzeć jakikolwiek efekt na taką osobę, każdy czar maho lub podobne działanie musi na to przeznaczyć tyle podbić, ile wynosi honor postaci. Jeśli tsukai nie jest w stanie wykonać odpowiedniej liczby podbić, jego moc jest za słaba, żeby przebić się przez tarczę honoru Lwa. Ponadto w walce z dowolną istota z Krain Cienia, lub z Piewcą Krwi, postać prowadzona przez Domotaia dodaje swój honor do PT trudności trafienia jej i do ran zadanych takim postaciom. Lew nie musi być świadomy ataku, ani nawet zdolny go uniknąć (np. może być unieruchomiony), aby ten efekt zadziałał. Nie znika on również podczas Pełnego Ataku. W tym momencie to Matsu Domotai ochrania swojego potomka.

Matsu Koritome (8 punktów)
      Po przegranej bitwie morskiej gaijini podjęli jeszcze jedną, desperacką próbę zniszczenia Rokuganu. W czasie bitwy zginęła Cesarzowa i ich planem było zabicie jej następcy, co wprowadziłoby chaos w Cesarstwie. Gaijini zastawili pułapkę, udając że pragną rozmów pokojowych. Gdy nowy Cesarz przybył na miejsce w eskorcie wojowników klanu Lwa oraz Miharu rodziny Seppun, okazało się, że oprócz ambasadora gaijinów czeka tam również dziesięciu strzelców z muszkietami - bronią w Rokuganie nieznaną. Ich celność i siła wprowadziły popłoch wśród Rokuganczyków, którzy nie wiedzieli jak dorównać takiemu przeciwnikowi. Dopiero bohaterstwo Matsu Koritome uratowało sytuację. Koritome był niezrównanym łucznikiem. Gdy jego pobratymcy osłaniali Cesarza, on wyskoczył na odkrytą przestrzeń i z łuku zastrzelił trzech gaijinów. Pozostali skierowali swoje muszkiety na niego, lecz on nie zaprzestał ostrzału. Po kilku minutach wszyscy gaijińscy strzelcy leżeli martwi, a Koritome, krwawiący z wielu ran, nożem zabił zdradzieckiego ambasadora, po czym sam padł martwy. Służył wiernie swojemu Cesarzowi, aż do ostatniego tchu i w zamian został uhonorowany. Rok później Cesarz nakazał utworzenie rodziny wasalnej względem Matsu, która miała nosić nazwisko Koritome, a w której składzie znaleźli się najlepsi strzelcy klanu Lwa. Do tej pory członkowie rodziny Koritome są wysoko cenieni przez pozostałe Lwy. To z tej rodziny wywodzi swój rodowód daimyo klanu Osy, Tsuruchi.
      Wojownicy prowadzeni przez Koritome gdy używają umiejętności Kyujutsu mogą wykonać o dwa podbicia więcej, niż wynika to z ich kręgu Pustki, oraz wydać dowolną ilość punktów Pustki.

Matsu (10 punktów)
      Pani Matsu. Nie trzeba więcej słów. Żadne i tak nie oddadzą jej wystarczającej czci.
      Postać posiadająca panią Matsu za przodka nie odczuwa strachu nigdy i w żadnej sytuacji. Nawet jeśli będzie to niezwykle potężny efekt magiczny, któremu ulegają najmężniejsi, serce tej postaci się nie ulęknie. Ponadto postać taka jest traktowana, jakby jej umiejętność Zastraszanie była o jeden większa (co jest uwzględniane w momencie testowania i nie wpływa na umiejętność w trakcie podnoszenia jej. Pozwala to również na posiadanie tej umiejętności na poziomie 6), a jeśli pójdzie ona do szkoły Bushi Matsu, strach wywoływany przez nią ma siłę równą Randze + 3 (a nie Randze + 1 jak normalnie).
      Wojownicza natura pani Matsu sprawia również, że jej potomkowie sami stają się lepszymi wojownikami. Wykonując Pełen Atak postać posiadająca panią Matsu za przodka, rzuca trzema dodatkowymi kostkami na atak zamiast dwoma.
      Wszystkim znana jest nienawiść, jaką pani Matsu żywiła do pana Kakity. I choć obie rodziny walczą ze sobą od lat, postacie połączone karmicznie z założycielką rodu mają szczególne powody by nienawidzić Kakita. Postać z przodkiem Matsu otrzymuje specjalną wadę Porywczy, która ujawnia się tylko wobec członków rodziny Kakita. Jeśli postać ma już tę wadę normalnie, poziom trudności testu wzrasta do 35, jeśli test wywoływany jest przez Kakita. Ponadto postacie z przodkami: pani Matsu i pan Kakita, traktowani są jakby mieli wobec siebie wadę Nemesis.
      Oczywistym jest, że postać prowadzona przez Matsu nie może wziąć wady Tchórzliwy.

Akodo Reijiro (5 punktów)
      Akodo Reijiro pisane było zostanie bohaterem. Jako młody chłopak, zaraz po gempukku został wcielony do wojska i wysłany na wojnę ze Smokami. Jego oddział napotkał w górach mniej liczny, lecz bardziej doświadczony oddział Mirumoto. Smoki zaczęły zyskiwać przewagę i mogłyby pokonać Lwy, gdyby udał im się manewr taktyczny polegający na wysłaniu trzech bushi, by okrążyli przeciwnika i zaatakowali z boku. Reijiro samodzielnie rzucił się, żeby przechwycić wroga na trudnym terenie złożonym z mnóstwa kamieni i żwiru. Jego okrzyk bojowy wywołał lawinę, która zabiła dwóch Smoków, a trzeciego i Reijiro mocno poraniła. Lwy zwyciężyły tego dnia, ale odniosły ciężkie straty. Obrażenia Reijiro były tak poważne, że nigdy już nie odzyskał pełni władzy w nodze, a ból wywoływany przez krzywo zrośnięte żebra towarzyszył mu już do końca życia. Niektórzy mistrzowie dojo w Shiro sano Ken Hayai uznali, że tak okaleczony człowiek nie będzie skutecznym wojownikiem i chcieli usunąć go z dojo, lecz wstawiennictwo jego dowódcy pozwoliło Reijiro udowodnić ile jest warty. Przez następne kilka lat pracował o wiele ciężej niż którykolwiek inny uczen dojo. Nigdy nie był najlepszym taktykiem, ale został prawdziwym mistrzem miecza i łuku, a po pewnym czasie również jednym z sensei. Jego motto przez całe życie było "Nigdy się nie poddawać" i tę doktrynę zaszczepiał swoim uczniom. Ból jedynie go dopingował. Reijiro zginął pewnego dnia, gdy Żurawie przypuściły kolejną ofensywę na Toshi Ranbo. Znajdował się wtedy w jednej z okolicznych wiosek i przyszło mu samodzielnie stawić czoła oddziałowi dwudziestu Daidoji. Ich dowódca próbował zaproponować mu poddanie się, lecz zginął zanim zdążył dokończyć zdanie. Reijiro zabrał ze sobą do grobu jeszcze pięciu innych Żurawi , a siedmiu ciężko ranił. Ciął swoją kataną nawet przebity kilkoma włóczniami, sięgając swoich wrogów samym końcem ostrza. Odgryzał się dopóki był jeszcze w stanie się poruszać.
      Postacie, którymi opiekuje się Reijiro nie mogą się nigdy poddać. Nie jest to odpowiednik wady Zbyt Pewny Siebie, gdyż mogą się one wycofać, jeśli przeciwnik dysponuje większymi siłami, lecz przyparte do ściany nie złożą broni i będą walczyć. Dotyczy to również innych dziedzin życia, nie tylko walki. Niezależnie od przeciwieństw, jeśli postać postawi sobie jakiś cel, musi go realizować dopóki nie odniesie skutku, lub zginie. Nigdy nie może uznać, że coś jest dla niej za trudne i że nie da rady. W zamian Reijiro wspiera swoich potomków dając im siłę by sięgali poza śmierć. U postaci połączonych z nim więzią należy zastąpić poziomy ran Obalony przez -5, a nieprzytomny przez -6. Po osiągnięciu poziomu Martwy, postać będzie jeszcze walczyć przez tyle rund, ile wynosi jej poziom honoru, choć żadne efekty leczące nie mogą jej przywrócić do zdrowia. Jest już martwa, walcząca tylko dzięki swojej determinacji. Efekt ten nie występuje w przypadku śmierci natychmiastowej (np. przez ścięcie głowy, całkowite zmiażdżenie, etc.)