KOU - szczęście


DOWODZENIE
Rozprawa Akodo Jednookiego
Tłum. Marcin Tysler



      Akodo Jednooki był założycielem Klanu Lwa i Championem jego armii. Stworzył również to, co dziś zwie się „cywilizowaną wojną”. Choć może brzmieć to jak oksymoron, określa różnicę pomiędzy chaotycznymi i nieskładnymi starciami band uzbrojonych osiłków, a bitwami toczonymi przez zorganizowane i zdyscyplinowane armie. Akodo napisał traktat o dowodzeniu pod sam koniec życia, zbierając wspomnienia i wskazówki, które zamierzał przekazać spadkobiercom. Pozostawił jednak połowę księgi niezapisaną, zdając sobie sprawę, że wraz z upływem czasu odkryte zostaną nowe prawdy. W ciągu tysiąca lat kolejni daimyo notowali na pustych stronach własne przemyślenia, przez co księga z dzieła jednego autora zamieniła się w zbiór myśli o trzech najważniejszych aspektach życia Lwa: Bushido, Bitwie i Dowodzeniu.
      Ponieważ niektóre partie tekstu zawierają sekrety taktyki Lwa, a pewne fragmenty księgi uznane zostały za nieprawomyślne, rękopis nie przetrwał w oryginalnej formie. Starożytne wersje – wzbudzające swego czasu niemałe zamieszanie – znaleźć można w bibliotekach Ikoma lub zbiorach mnichów Shinsei. Teksty uznane za kanoniczne zgadzają się co do fundamentów dowodzenia i honoru; pozostałe wersje, omawiające podstęp i oszustwo, uznawane są często za fałszerstwo Skorpionów.
      W rzeczywistości Akodo rozważał pewne „niehonorowe” sposoby prowadzenia wojny, jak na przykład podstęp i rabunek. Rozważny generał uzna jednak za swoje motto poniższe słowa założyciela Klanu: „Żyjemy po to, by służyć Cesarzowi. Przeciągająca się wojna marnuje życia, które do niego należą, marnuje zasoby, które do niego należą i pustoszy ziemie, które są również jego własnością. By mu tego oszczędzić, zobowiązani jesteśmy służyć naszym życiem i naszym honorem. Jeśli o tym zapomnimy, staniemy się przyczyną porażki, nie zaś źródłem zwycięstwa.”


O znaczeniu sztuki wojennej
      Wojna jest nieunikniona, niczym wiosenna mgła pełznąca znad morza i okrywająca ziemię zimnym, białym całunem. Z czasem i ona się rozprasza, kiedy jednak przeminie, nic nie jest już takie jak przedtem.
      Gdy nadejdzie czas, daimyo zawezwie ciebie i twych ludzi. Będziesz służył i będziesz dowodził. Nim jednak do tego dojdzie, musisz gotować się i uczyć. Tak jak dziecko musi nauczyć się stąpać, nim będzie mogło biec, musisz nauczyć się sztuki wojennej, nim rozpoczniesz wojnę.
      Nauczysz się, że zwycięstwo nie polega na zabiciu przeciwnika, lecz zachowaniu własnego życia. Nauczysz się, że kto zachwieje się pierwszy, pierwszy upadnie. Nauczysz się, że cena porażki większa jest niż tylko honor i duma. Nie wystarczy nauczyć się wygrywać. Musisz jeszcze nauczyć się nie przegrywać.
      Są tacy, którzy sztukę wojenną mają za pyszną i tacy, którzy studiują ją tylko ku własnej chwale i zaszczytom. Są to głupcy i wiodą Rokugan ku zgubie.
      Twierdzę, że nie ma nic ważniejszego od sztuki wojennej. To ona musi zajmować naczelne miejsce w umyśle samuraja. Sztuka wojenna jest pierwszą spośród wszech nauk, jako że ochrania wszystkie inne.
      Jeśli przywódca nie poleci swoim generałom studiów nad sztuką wojny, staną niepewni na polu bitwy i zawahają się, gdy przyjdzie podjąć rozstrzygające decyzje. To doprowadzi armię do niechybnego upadku, a kiedy już upadnie, ta chwila niepewności przyniesie śmierć tysiącom.
      Gdy armia zostanie pokonana i rozbita, wojsko nieprzyjaciela odnajdzie tych, którzy sztukę wojny mieli za pyszną, zetnie im głowy z ramion i pozostawi w pyle, by zgnili.
      Takie są koleje świata, a wierzyć inaczej, to oszukiwać samego siebie.

O powinności
      Powinność jest duszą samuraja i celem jego życia. Zaniedbaj swą powinność, a okaleczysz duszę.
      Powinność to doskonały klejnot o setkach tysięcy faset. Każda z nich jest ścieżką twego życia, ścieżką twej służby i twoich czynów.
      Spełnianie Powinności jest wszystkim lub niczym. Wypełniasz ją lub nie, nie ma miejsca na próby. Żyj dla każdej z faset, bo gdy zaniedbasz choć jedną, klejnot zmatowieje i straci całą swą wartość.
      Oto, co znaczy być samurajem.

O celu samuraja
      Jesteś samurajem. Trenuj jak samuraj, żyj jak samuraj. Od chwili, gdy wstajesz o świcie, aż po nocny spoczynek miej w sercu i myślach świadomość, że musisz umrzeć.
      Kiedy poddajesz myśli ambicji, żądzy, chciwości lub innej rzeczy, podłej czy szlachetnej, w decydującej chwili zawahasz się, gdy przyjdzie pora poświęcić życie swemu panu.
      Samuraj żyje. Samuraj szkoli się, by walczyć. Samuraj walczy, by żyć. Tylko będąc żywym samuraj może wypełnić swą Powinność i chronić swego pana. Pojąć musisz tę właśnie szczególną prawdę: kiedy walczysz by żyć, musisz być gotów umrzeć. Powinność ponad wszystko jest duszą prawdziwego samuraja.
      Samuraj zrzeka się ambicji, powstrzymuje żądze i poświęca swą osobistą moralność, by wypełnić Powinność. To właśnie znaczy być samurajem

O ignorancji i głupocie
      Istnieją dwa źródła błędów: ignorancja i głupota.
      Ignorant kładzie rękę w ogień, gdyż nie wie, że się sparzy. Gdy raz się oparzy, nie zrobi tego nigdy więcej.
      Głupiec wciąż będzie wkładał rękę w ogień, gdyż niczego się nie nauczy.
      Gdy przewodzisz ludziom, zapamiętaj tę naukę. Naucz ich tego, co powinni wiedzieć. Uczniowi ignorancja nie przynosi wstydu. Czyni to tylko, co powiedział mu nauczyciel.

O dobru i złu
      Shinsei powiada: „Natura nie zna dobra ni zła”.
      Ja zaś twierdzę, że człowiek zna dobro i zło. Zapomnieć o tym, to zlekceważyć koleje tego świata i porzucić nadzieję, że może być lepszym, niż jest.

O lojalności
      Lojalności się nie uczy, ani się jej nie dziedziczy. Gdy godności państwowe dzierży się prawem urodzenia, na lojalność trzeba zasłużyć. Pamiętaj o tym, tak jak każdego ranka pamiętasz swe imię, bo gdy zapomnisz, dokonasz dzieła swego wroga.
      Twoi ludzie znajdą się pod twoją komendą tak jak dzieci, wchodzące w świat na ramionach swych matek. Nie będą znali lojalności, posłuszeństwa ni umiejętności. Lojalność, w odróżnieniu od pozostałych, należy darzyć stałą uwagą. Niczym samotny kwiat w zachwaszczonym ogrodzie, bez opieki zwiędnie i zginie.
      Buduj lojalność w swoich ludziach. Buduj ją wyższą od najwyższych drzew, by przeciwnik nie mógł dostrzec jej kresu. Buduj ją wytrzymalszą od najmocniejszych murów, by mogła przetrwać każdą burzę. Buduj ją bliższą od bicia twego serca, by nigdy nie zaginęła. Buduj ją zawsze.

O generale
      Dowodź uważnie i rozumnie.
      Dochowując tych cnót, nie musisz być mistrzem taktyki czy strategii.
      Nie musisz też być mistrzem komenderowania i zarządzania.
      Nie potrzebujesz także znać się na logistyce czy topografii.
      Uwaga pozwoli ci znaleźć ludzi, którzy rozumieją te rzeczy i skierować ich do właściwych zadań.
      Rozum podpowie ci, byś im nie przeszkadzał.

O pięciu metodach
      Oceń swą armię pod kątem Pięciu Metod. Jak powiedział Mały Mistrz, cały świat składa się z pięciu pierwiastków, tak więc twoja armia działać może Pięcioma Metodami.
      Metoda Wiatru: Armia rozpoczyna się na tobie, jej generale. Jeśli jesteś prawy i cnotliwy, prowadzisz od strony słońca. Tak jak Pani Amaterasu oświetla szybującego sokoła i kryje go przed wzrokiem, ty powiedziesz swoich ludzi szybko, gdyż nie będziesz musiał oglądać się za siebie.
      Metoda Ziemi: Kiedy zrozumiesz grunt, na którym przyszło ci walczyć, masz przewagę. Armia na obcym terenie naraża się na pułapki i nie zna jego zalet, jest więc wrażliwa i łatwa do zaatakowania.
      Metoda Ognia: Musisz dowodzić swą armią, przestrzegając Cesarskich praw. Gdy tak czynisz, dajesz duszy ogień, gdyż wie ona, że jej czyny są sprawiedliwe. W przeciwnym razie dusisz ów ogień i okradasz go z paliwa. Podobnie jak twoje psy nigdy ci nie zaufają, gdy odbierzesz im pokarm, tak zrobi twoja armia, gdy skradniesz jej ogień.
      [w oryginale nie objaśniono Metody Wody – przyp. tłum.]
      Metoda Pustki: Na koniec jest Niebo. Zrozumienie drogi gwiazd jest zrozumieniem ostatecznym. Nie można wytłumaczyć Metody Pustki inaczej, niż rozpoznając jej cnoty, gdy te się okażą. W nicości jest pełnia.

O drodze podstępu
      Poprowadzenie armii do bitwy bez uprzedniego rozeznania słabości i możliwości przeciwnika nie przynosi ci chwały i naznacza jako tchórza. Zajmujesz się wszak bezpieczeństwem Cesarza i twego Klanu. Ślepa śmierć to szybka śmierć.
      Miast tego, stojąc naprzeciw przeciwnika pozwól mu ujrzeć to, co chcesz by ujrzał. Pokaż mu prawicę, a uderz lewicą. Ukryj wszystko, czego nie powinien widzieć, bowiem szczypanie po wymierzonym policzku przesłoni ból po ostrzu w jego boku.

Zwódź go pozorami
      Gdy twój przeciwnik jest okopany i zabezpieczony, pokaż mu przynętę, by zwabić go na otwarty teren. Wyprowadź go z ukrycia i wtedy uderzaj.

Uderzaj mocno i szybko
      Gdy twój przeciwnik jest od ciebie potężniejszy, uderzaj szybko i mocno, po czym wycofaj się. Przepływaj niczym woda, poruszaj się bez formy, kształtu ani substancji. Dowódcy, którym brak odwagi lub pewności nie będą wiedzieć, jak ci odpłacić. Ci zaś, którzy zrozumieją twoje postępowanie spostrzegą, że przemieniłeś ich siłę w słabość. Pojmą, że jesteś bystrym dowódcą, i, pojmując drogi Nieba i Ziemi, zawrócą do domów.

O młocie i kowadle
      Gdy człowiek ma czas do namysłu, może planować.
      Gdy nie ma czasu do namysłu, ale musi reagować natychmiast, skazany jest na błędy.
      Użyj kawalerii i lekkozbrojnych, by niepokoić przeciwnika. Nie daj mu wytchnienia. Wymieniaj swoje oddziały by mogły odpocząć, podczas gdy inni maszerują.
      Bądź młotem i uczyń go kowadłem.

Złam go
      Podobnie jak kobieta jest nieustępliwa, gdy zrywa z mężczyzną, ty bądź nieugięty wobec przeciwnika. Złam go. Wzbudź w nim wątpliwości co do przedmiotu walk, a zwyciężysz. Zabierz to, o co walczy, a podda się.
      Zniszcz to, o co walczy, a pożre go gniew… i błędy.

O szansach
      Gdy stoisz wobec druzgocącej przewagi przeciwnika, nie polegaj na jednej szansie, a na szans tysiącu.
      Gdy szanse na zwycięstwo jawią się niekorzystnie, upewnij się, że dałeś sobie tyle możliwości, ile tylko dać mogłeś. Gdy przeznaczasz wszystkie twoje siły na jeden cios, jeden jedyny błąd może pogrążyć wszystkie twoje szanse. Uwierz całym sercem i duszą w powodzenie każdego ze swoich planów, przygotuj się też na ich upadek, a będziesz zwycięzcą.

O ambicji i cnocie
      Człowiek cnotliwy nie martwi się nigdy o zaszczyty; poświęcając się wyłącznie cnocie. Było wielu, którzy, mając zaszczyty, poświęcali się zdobywaniu kolejnych i miast starać się zbliżyć ku Niebiosom, próbowali zbliżyć się do Tronu. Druga ścieżka jest ścieżką fałszywą i tylko pierwszą z nich warto podążać.

O posilaniu silnego
      Gdy twój przeciwnik jest od ciebie silniejszy, posil go. Dobrze znanym w naturze jest fakt, że co zbyt potężne, wkrótce się złamie. A gdy zachwieje się, zaatakujesz go bez pośpiechu.

O sztywnej formacji
      Ci, którzy formują armie w sztywne szyki, zgniecieni zostaną przez lepszych dowódców. Szyki takie nie pozwolą twoim wojskom przystosować się i zmienić, a to są klucze do zwycięstwa.

O karaniu podwładnych
      Nigdy nie chłoszcz swoich podwładnych na oczach ich towarzyszy.
      Krzew braterstwo.
      Jeśli ludzie zaczynają mówić o tobie źle, zasiałeś właśnie ziarno wątpliwości, z którego wyrosnąć może tylko porażka.

O błędach przeciwnika
      Wskazuj błędy przeciwnika, nigdy jednak nie wskazuj błędów swoich oficerów. Człowiek zna swoje pomyłki aż za dobrze.      Pokazując im błędy innych, uczysz ich pewności siebie. Pokazując im ich własne błędy, nauczyłbyś ich wątpić.

O przeciwniku
      Oto jak pokonać przeciwnika.
      Gdy jest silniejszy, unikaj go. Atakuj, kiedy nie jest na to przygotowany. Pomieszaj przeciwnika, a wkrótce popełni błąd. Gdy ma przewagę terenu, skłoń go do ataku. Ustaw się na tyle daleko, by musiał do ciebie przyjść. Urągaj mu, wzbudzając w nim złość. Gdy jest jednomyślny, wywołaj niezgodę wśród jego podwładnych. Jeśli zwątpią w jego cnotę, nie powierzą mu swojego życia.

O szybkości wiatru
      Przewlekła wojna nie służy nikomu, najmniej zaś Cesarzowi. Kiedy uwikłasz się w wojnę, która trwa tygodniami czy miesiącami, inni przeciwnicy mogą wykorzystać twoją słabość, nim będziesz miał czas odzyskać siły. Szybkie jak wiatr – takie oto powinny być twoje ciosy. Nie dając przeciwnikowi czasu do namysłu, zmusisz go do błędów, ułatwiając sobie zniszczenie go.
      Przewlekła wojna pochłania zasoby, głodzi rolników i kładzie brzemię na dusze tych, którzy ci służą. Generał, który wikła się w przewlekłą wojnę czyni błędnie, nie cnotliwie.

O zapasach przeciwnika
      Nigdy nie rekwiruj więcej strawy, niż potrzebujesz. Gdy pokonasz przeciwnika, nakarmisz swoich ludzi jego racjami. Czyniąc tak, osiągasz wiele celów.
      Po pierwsze, twoi ludzie mniej muszą dźwigać na własnych barkach.
      Po drugie, im więcej strawy zabierzesz przeciwnikowi, tym mniej pozostanie mu do wykarmienia własnych żołnierzy, a wzbudzi to niezadowolenie w jego szeregach.
      Po trzecie, pozwalając swoim ludziom na grabienie linii zaopatrzenia przeciwnika, pokazujesz im jak sprytny jesteś, a jaki twój przeciwnik głupi.

O zwycięstwie bez starcia
      Jeśli prawdą jest, iż posiadanie rzeczy całej jest zawsze lepsze niż jej dzielenie, prawdą jest to i dla twego przeciwnika. Zawsze lepiej pozostawić przeciwnika przy życiu, niż go zgładzić, jako że okazując mu miłosierdzie podnosisz jego zdanie o tobie.
      Dlatego też pokonanie przeciwnika bez niszczenia go jest najszlachetniejszym z możliwych zwycięstw. Pokonując przeciwnika bez starcia, oszczędzasz życie obu armii i barki rolników, którzy muszą ponosić koszta twoich działań. Przysparzasz też chwały swemu panu, jako temu, który wziął na służbę tak rozumnego generała.
      Jeśli nie możesz pokonać swego przeciwnika nie używając siły, pokonaj go z pomocą sojuszników. Gdy, otoczony i przeważony armią sprzymierzeńców, skapituluje, a ty ponownie przysłużysz się swemu panu: pokazując, że sojusznicy działają ramię w ramię z tobą pod jego sztandarami i utrzymują pokój w Cesarstwie.

O dwóch armiach
      Gdym potężniejszy od przeciwnika, otaczam go.
      Gdym dwakroć liczniejszy od przeciwnika, dzielę swe siły i oskrzydlam go.
      Gdym równy przeciwnikowi, znajduje jego słabość i wykorzystuję ją.
      Gdym mniej liczny od przeciwnika, obchodzę go i uderzam niczym pszczoła żądląca samuraja.
      Tak więc potężniejsza armia zmusza mniejszą do poddania. Dwakroć większa armia sieje strach w sercu przeciwnika i zmusza go do poddania. Wykorzystując słabości okazuję, jak niebezpieczna jest walka i zmuszam go do poddania. W końcu, mniejsza armia daje się ciągle we znaki, zmuszając przeciwnika do opuszczenia pozycji i wystawienia się na bezpośredni atak.

Dziesięć zaleceń
1. Miej zawsze ze sobą lekturę. Gdy nie masz co robić, czytaj. Umysł należy ćwiczyć nie mniej, niż ciało.
2. Gdy twój pan cię wzywa, przybiegnij do niego, upadnij mu do stóp i wymów jego imię głośno i dumnie. Okaż lojalność krzycząc aż do bólu gardła. Bądź pewien swej lojalności, gdyż w innym razie i twój pan nie będzie jej pewien.
3. Trzymaj swój miecz pod ręką, czysty i gotowy. Zaniedbać swój miecz znaczy zaniedbać swego pana.
4. Miej sługi jeśli to niezbędne, jednak tylko, jeśli to niezbędne. Gdy dom wymaga napraw, wykonaj je. Jeśli trzeba sprzątnąć pokój, posprzątaj go. Lenistwo jest wrogiem i lepiej samurajowi zrozumieć to, nim zleci innemu zrobienie czegoś za siebie.
5. Pani Słońce i Pan Księżyc dali nam lewicę i prawicę. Lewica dzierży lekturę, prawica dzierży miecz. Zapamiętaj to.
6. Kiedy stajesz przed zwierzchnikiem, opuść ręce wzdłuż boków i ukłoń się niżej. Odsunięcie rąk od miecza okazuje zaufanie. Pochylenie głowy oznacza to samo. Te dwie rzeczy mówią: „Moje życie należy do ciebie”.
7. Wstawaj rano przed swoimi sługami i wykonaj połowę ich pracy nim zdążą się choćby wykapać. Ludzie biorą przykład z tych, których szanują.
8. Zabójcy zakradają się późną nocą, kładź się więc wcześnie. Kiedy zakradną się o północy, będziesz świeży, wypoczęty i gotowy.
9. Myj się. Człowiek brudny ma świąd i drapie się. Człowiek, który ma świąd i drapie się, jest powolny.
10. Bądź gotów umrzeć.