Wolf Fang


ŻYCIE CODZIENNE GEJSZY
Janusz Księżopolski

      Wiadomości zaprezentowane w tym szkicu nie dotyczą w zasadzie Japonii współczesnej. W XX-tym stuleciu w społeczeństwie gejsz zaszły tak duże zmiany, że nie można porównywać gejszy dawnej i współczesnej – to są dwie całkowicie różne kobiety.

      Życie gejszy, japońskiej „kobiety wyzwolonej”, kojarzy się zazwyczaj z jedną z dwóch rzeczy. Przeciętny człowiek Zachodu uważa zazwyczaj gejszę za prostytutkę bądź kurtyzanę. Bardziej wykształcony wie, że jej profesją jest sztuka (i to bynajmniej nie sztuka miłosna), ale wydaje mu się, że życie gejszy to w zasadzie pasmo przyjemności, bo czymże może być praca polegająca na chodzeniu z przyjęcia na przyjęcie? Obaj bardzo się mylą i naprawdę trudno mi powiedzieć, który z nich bardziej.
      Dziewczynka wstępowała na drogę, na końcu której miała zostać gejszą dość wcześnie, bo już w wieku 8-10 lat. Zdarzały się porwania małych dziewczynek (w Rokuganie też się zdarzają), jednak dużo mniej ryzykowne było kupienie dziecka przez wyspecjalizowanego człowieka zwanego zegen od rodziców, znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. W ten oto sposób dobrze zapowiadająca się pod względem urody dziewczynka trafiała do okiya, w którym miała spędzić dużą część swojego przyszłego życia. Musiała być pozbawiona jakichkolwiek wad fizycznych, sprawdzano też, czy jest jeszcze dziewicą.
      Przez pierwsze lata dziewczynka pełniła rolę służącej i popychadła. Kopciuszek, który miał przeistoczyć się w piękną królewnę musiał szorować podłogę, pomagać w kuchni i usługiwać pracującym i emerytowanym gejszom. Nie wolno było jej zaniedbać nauki w specjalnej szkole sztuki dla gejsz. Szkoła ta była jej jedyną szansą na awans – dziewczyny wykazujące zbyt małe postępy w nauce (tzn. nie rokujące nadziei na zwrot zainwestowanych w nie pieniędzy) kończyły (jeśli miały szczęście) jako wieczne służące. Jeśli szczęścia nie miały, to były sprzedawane jako prostytutki do domów najniższych uciech. Taki sam los spotykał te odrzucone już na wstępie jako zbyt brzydkie lub zbyt głupie.
      Po roku - dwóch praktyki (polegającej głównie na umiejętnym schodzeniu z drogi okăsan) rozpoczynał się okres minarai – nauki przez obserwację. Dziewczyna musiała nauczyć się od swych starszych koleżanek sposobu chodzenia po tatami, makijażu i innych niezbędnych rzeczy. Jej obowiązki w domu nie były wcale dużo mniejsze, a ponadto musiała w dalszym ciągu uczęszczać na zajęcia (dbająca o siebie gejsza uczęszczała na nie do emerytury, aby nie wypaść z wprawy i ciągle doskonalić technikę).
      Po dalszych kilku latach (w wieku około 12 lat) dziewczynka zostawała maiko, czyli młodą gejszą. Zostawała „młodszą siostrą” praktykującej gejszy podczas ceremonii przypominającej zawarcie małżeństwa (a także dostawała nowe imię, zazwyczaj zaczynające się na początkową sylabę imienia siostry). Odtąd chodziła z nią na przyjęcia, na których w zasadzie miał tylko ładnie wyglądać – oraz uczyć się i zdobywać popularność. Gości zabawiała siostra.
      Co ciekawe, duża część zdjęć gejsz przedstawia tak naprawdę maiko. Były one dużo wdzięczniejszym obiektem do fotografowania – wyglądały przede wszystkim ładniej i młodziej. I jeszcze jedno: maiko potrzebowała kosmetyków i kimon, które były potwornie drogie. Sponsorowała to oczywiście okăsan – nie tylko jako inwestycję, ale także wiążąc młodą maiko coraz silniej z domem. Długi dziewczyny wobec okiya rosły i tak naprawdę tylko najlepsze gejsze mogły je kiedykolwiek spłacić. Gejsza zresztą prawie nigdy nie widziała pieniędzy (poza napiwkami nazywanymi „pieniędzmi za kwiaty”) – za jej występ płacono okiya, które też płaciło jej rachunki.
      Mizuage było jednym z najważniejszych momentów w życiu maiko. Dziewczyna, która trafiała do okiya w zasadzie musiała być dziewicą. W czasie dojrzewania, zazwyczaj około 13 roku życia, przyszła gejsza przechodziła inicjację seksualną. Była to uroczystość bardzo sformalizowana, niekiedy trwająca nawet tydzień (zazwyczaj jednak krócej). Mężczyzna za możliwość „udrożnienia przepływu” (dosłowne tłumaczenie mizuage – termin stosowany także w ikebanie) musiał zapłacić okiya sporo pieniędzy (dlatego zazwyczaj byli to ludzie starsi). Czasami dochodziło do licytacji między chętnymi, cena panieństwa potrafiła sięgnąć wtedy zawrotnych sum – zdarzało się tak jeśli mizuage przechodziła siostra bardzo znanej gejszy. Wtedy młoda gejsza mogła uwolnić się od okiya (jej długi zostały spłacone) i rozpocząć życie na własny rachunek.
      Po ceremonii mizuage nowa gejsza „wywijała kołnierz” i zmieniała fryzurę, by pokazać że już nie jest maiko. Były to najlepsze lata dla gejszy, co oznaczało przeważnie czas ciężkiej pracy. Jednego wieczoru gejsza musiała odwiedzić kilka przyjęć (płacono jej od godziny, którą mierzono wypalonymi pałeczkami kadzidła). Ranki natomiast poświęcała na doskonalenie umiejętności (znowu szkoła) i przygotowanie do wieczornego występu.
      Dopóki gejsza pracowała, nie mogła się ożenić. Poszukiwała więc danna, mężczyzny który zgodziłby się zostać jej patronem (oczywiście podczas ceremonii przypominającej zaślubiny). Podobnie jak mizuage nie był to przywilej tani, danna zostawali więc zazwyczaj starsi, bogaci panowie. Patron utrzymywał gejszę, płacąc za jej kosmetyki, kimona, obdarowując ją kosztownymi klejnotami. W zamian gejsza była zobowiązana towarzyszyć mu na przyjęciach (za co dostawała od niego normalne wynagrodzenie plus suty napiwek!) oraz sypiać z nim od czasu do czasu. Oczywiście danna mogli się zmieniać, gejsza miała ich w swoim życiu zazwyczaj kilku.
      Jeżeli gejsza miała szczęście, to jej patron spłacał okiya i fundował jej własny dom. Dziewczyna zostawała wtedy okăsan i przestawała być gejszą. Mogła także zostać adoptowana przez właścicielkę domu i przejąć go w naturalny sposób. W pozostałych przypadkach gejsza pracowała w domu aż do starości, kiedy to zostawała „ciotką”, pomagając okăsan w prowadzeniu interesu. Mogła też wyjść za mąż (zazwyczaj za jednego z klientów) i opuścić „przepływający świat”. Zdarzało się także, że gejsza, tracąc na popularności i nie mogąc się utrzymać, kończyła jako prostytutka, aby umrzeć gdzieś pod płotem.
      Życie gejszy nigdy nie było lekkie, na starość mogła jednak wreszcie odpocząć. Od fryzury, jaką nosiła jako maiko łysiała na czubku głowy (obnosząc z dumą tonsurkę). Spała z ułożoną fryzurą (na fryzjera, a co za tym idzie na mycie głowy, mogła sobie pozwolić najwyżej raz w tygodniu). Kosmetyki niszczyły jej urodę, a niewłaściwa dieta psuła zęby. Musiała bawić wulgarnych i nieprzyjemnych mężczyzn, którzy często przy sake zapominali o godności i kulturze. Wszystko to za kilka chwil blasku każdego wieczoru. Sami oceńcie, czy to mało.

Źródła
      1. Nabanita Dutt: Geishas Of Japan - A Snapshot, 2001;
      2. Artur Golden: Wyznania gejszy, Warszawa 2000;
      3. Liza Dalby: Gejsza, Warszawa 2001

WKU o gejszach:
"Pomoc potrzebującemu"
"Porwanie w Rokuganie"






L5K PO
POLSKU: