TRAKTAT NA TEMAT BUSHIDO OPRACOWANY NA PROŚBĘ BAYUSHI SHOJU KU CHWALE HANTEI XXXVIII I JEGO NASTĘPCÓW
Janusz Księżopolski


      Dowiedziałem się ostatnio od Ciebie, Shoju-dono, że uczniowie przebywający w murach Kyuden Bayushi obrazili przybyłych tam wysłanników klanu Lwa, co skończyło się przypadkowymi zgonami niektórych z nich, a także zmusiło nas do poświęcenia w imię normalizacji stosunków kilku mniej przydatnych z naszych uczniów. Aby zapobiec w przyszłości takim pożałowania godnym incydentom poleciłeś mi przygotowanie tekstu traktującego o bushido i honorze, tak aby nasi studenci nieświadomie nie urażali samurajów, którym wpojono odmienne przekonania, oraz aby mogli zgromadzoną przeze mnie wiedzę wykorzystać, dla dobra Cesarstwa oczywiście.
      Każdy z klanów wychowuje swoich samurajów w poczuciu obowiązku wobec Cesarza, swej rodziny i samego siebie. Mimo że poszczególne drogi różnią się od siebie, wszystkie opierają się na koncepcji bushido opracowanej przez Akodo Jednookiego. Nic zatem dziwnego, że najpełniej zasady bushido stosuje Klan, który od tego Kami wywodzi swój początek. W celu opisania drogi wojownika udałem się zatem na ziemie klanu Lwa, do samego źródła ścieżki, zgłębiłem także traktaty szkoły Akodo.
      Zacząć muszę od opisu słynnej, choć mało wśród nas znanej, legendarnej rozmowy pomiędzy Shinsei i Akodo. Najstarszy z Kami, podczas nauk udzielanych przez Małego Mistrza splunął, odwrócił się i wyszedł. Gdy jego najmłodszy brat spytał zagniewany dlaczego to uczynił, Akodo odparł: "jego droga jest dla ludzi, moja droga jest dla żołnierzy". Z rozkazu Cesarza w każdym dojo Lwów obok kopii "Sztuki dowodzenia" leży kopia "Tao Shinsei". Sam mogłem się przekonać, że żadnej z tych ostatnich nigdy nie otwarto, czy to przez wzgląd na pamięć Akodo, czy też z innych względów.
      Taka jest więc pierwsza lekcja: prawdziwy bushi nigdy nie podąża drogą retrospekcji, zgłębiania samego siebie, retoryki i medytacji. Uważa to za oznakę słabości. Pamiętaj, młody samuraju, że ostatnią z rzeczy którą zrobi samuraj podążający za bushido, jest przyznanie się do własnej słabości. Jeśli unaocznisz jego słabość zrzucisz go z jego ścieżki - zamiast dążyć do doskonalenia siebie wyzwie cię na pojedynek. Albo popełni seppuku.
      Dusza żołnierza nie jest więc duszą człowieka. Żołnierz nie wykazuje inicjatywy, tylko wykonuje rozkazy. Jak napisał sam Akodo: "Kiedy prowadzisz ludzi, pamiętaj tę lekcję. Naucz ich tego, co muszą wiedzieć." Dla żołnierza w normalnych warunkach niemożliwe jest zrobienie czegokolwiek bez wiedzy swego pana, gdyż to on decyduje o całym życiu samuraja. Samodzielność jest zgubą porządku. Oczywiście jest to ideał, który często nie można naśladować.
      Jak powiedział Mały Mistrz: "Natura nie zna zła, ani dobra". Prawdziwy bushi zawsze potrafi ocenić, co jest dobre, a co złe. Źródłem tej wiedzy jest jego honor, który rozróżnia jedynie rzeczy właściwe i niewłaściwe. Jedynym i wobec tego ostatecznym sędzią honoru samuraja może być zarazem on sam. Gdyby wszyscy stosowali ten sam system wartości, nie byłoby nieporozumień.
      Do tej pory omówiłem cztery z siedmiu cnót samuraja:
      Meyo - czyli honor, siłę napędzającą postępowanie samuraja, a także sztandar, na którym pokazuje, kim naprawdę jest,
      Yu - odwagę i filozofię czynu zamiast introspekcji (nie mam tu na myśli głupiej odwagi, dzikiej furii przypisywanej niektórym przedstawicielkom najwaleczniejszego z klanów, a odwagę połączoną ze spokojną oceną sytuacji i należytym respektem),
      Gi - uczciwość będącą sztuką rozróżniania dobra i zła i angażowania się zawsze po stronie dobra, a także sprawiedliwość którą samuraj się kieruje
      oraz Chugo - obowiązek i lojalność, całkowite posłuszeństwo, ale także odpowiedzialność za własne czyny. Pora zatem przejść do następnych:
      Makoto - pewność i uczciwość. Samuraj nie daje obietnic. On zawsze robi to, czego się podjął. Nic nie jest w stanie zmusić go do porzucenia raz danego słowa. Nie powinien zatem rzucać słów na wiatr, zamiast tego musi ważyć każde swoje słowo.
      Rei - uprzejmość. Nawet wobec wroga samuraj jest uprzejmy, gdyż prawdziwa siła nie jest usprawiedliwieniem braku szacunku. Wywyższając się nad innych traci się twarz, a nie zyskuje nic w zamian. Jest to jedna z zasad najbardziej cenionych także w naszym klanie. Jak powiedział Bayushi Tangen: demonstrując siłę ostrzegasz innych i pozbawiasz się przewagi, jaką posiadasz.
      Jin - współczucie i poczucie więzi z innymi, które wymaga, aby swych umiejętności samuraj używał dla innych, nie tylko dla siebie.
      Wszystkie te cechy powinny działać razem i żadna nie może być pominięta, bo inaczej... no cóż, nie będziesz prawdziwym wojownikiem. Przed tobą dwie drogi: jedna to ta przedstawiona przeze mnie, druga to ścieżka lojalności i bezgranicznej wierności cesarstwu.
      Niezależnie którą wybierzesz, pokierujemy tobą tak, abyś nas nie zawiódł.





TORI &
PORTAL

prezentują